Taki wniosek płynie z 2 badań porównawczych kremów przeciwzmarszczkowych. W Wielkiej Brytanii wygrał najtańszy krem za 3 funty. W Polsce okazało się, że równie skuteczny jak drogie marki, był zwykły krem nawilżający.
Badania niezależnie od siebie przeprowadziły portal Which? w Wielkiej Brytanii oraz fundacja Pro-test w Polsce.
Wnioski z badań fundacji Pro-test są zdecydowanie pesymistycznie: żaden z kremów nie powoduje zmniejszenia się zmarszczek w sposób widzialny gołym okiem. Podobne działanie jak kremy za kilkaset złotych, miał krem nawilżający. który nie rości sobie żadnego działania przeciwzmarszczkowego, a okazał się być równie skutecznym jak drogie markowe produkty.
Czytając wyniki, żal robi się osób, które łudzą się możliwością zlikwidowania zmarszczek. Żal nie z powodu straconych pieniędzy, lecz z powodu odebranych im nadziei.
Być może więcej uwagi powinniśmy poświęcić zapobieganiu niż usuwaniu zmarszczek, np. poprzez zwrócenie uwagi na soki, które pijemy. Wychwytując więcej wolnych rodników powodujących starzenie, odsuwamy w czasie pogłębianie się zmarszczek.
Pozwólcie drodzy Wybredni, że darujemy sobie tego typu testy, skoro już w dwóch krajach powtórzyły się te same wyniki. Lepiej sprawdzić czy kremy te nie zawierają zbyt dużo szkodliwych składników, skoro ich działanie i tak jest wątpliwe.
Źródła:
Fundacja Pro-test: http://www.pro-test.pl
Portal Which?: http://www.which.co.uk


