Otyłość dzieci w Ameryce przybiera niemal rozmiar epidemii. Szukając sposobów na jej zahamowanie, naukowcy przyjrzeli się opiekunkom, które zajmują się dziećmi pod nieobecność rodziców w domu.
Badania przeprowadzono na 300 profesjonalnych opiekunkach / opiekunach w Stanach Zjednoczonych. Okazało się, że jeżeli chodzi o sposób odżywiania dzieci, to nie budzi on większych zastrzeżeń. Przeważająca liczba opiekunów unikała podawania dzieciom potraw smażonych lub bogatych w tłuszcze.
Niepokój naukowców wzbudził jednak czas, jaki dzieci spędzają przed telewizorem – 2/3 opiekunów przyznało, że telewizor jest włączony przez większą część dnia. Zalecana dawka „telewizji” dla dzieci w wieku od 2 do 5 lat, nie powinna przekraczać 2 godzin dziennie – komentuje Profesor Stewart Trost.
Dodatkowo 63% spośród nich przyznało, że stosowało ograniczenie aktywności fizycznej i zabaw, jako karę za drobne przewinienia. Jest to karygodne – dodaje Profesor Trost – czy potrafimy wyobrazić sobie, że za drobne występki nie podajemy dziecku owoców i warzyw? A przecież podobny wpływ na ich zdrowie ma ograniczenie aktywności fizycznej.
Jak mają się te wyniki do polskiej rzeczywistości? Podejrzewam, że u nas jest bardzo podobnie. Biorąc pod uwagę fakt, że w większości polskich rodzin, zarówno ojciec jak i matka pracują, często wtedy obowiązki opiekunki do dziecka przejmują babcie – biologiczne bądź znajome z sąsiedztwa. Starsze pokolenia nie są wychowane w kulcie tężyzny fizycznej, trudno więc oczekiwać od nich specjalnej dbałości o rozwój fizyczny pozostających pod ich opieką dzieci. Być może z tego powodu warto zainwestować w profesjonalną opiekunkę do dzieci, dla której aktywna zabawa z dzieckiem nie będzie dopustem Bożym.
Źródło: http://www.eurekalert.org/pub_releases/2009-12/osu-hcc121509.php


