To wniosek jaki płynie z badań naukowców nad sposobami zwiększenia populacji łososi. Łososie zostały w ostatnich latach znacząco przetrzebione. Okazało się, że główną przyczyną spadku liczebności łososi wcale nie muszą być połowy, a wzrost stężenia pestycydów w rzekach.
Okazało się, że pestycydy mają niekorzystny wpływ na jeden z enzymów regulujących pracę mózgu łososi – acetylocholinoesterazę. W rezultacie, łososie zmieniają swe zwyczaje żywieniowe, gorzej przybierają na wadze i mają mniejsze szanse na przeżycie podczas podróży po Atlantyku.
Pestycydy coraz częściej używane w przydomowych ogródkach, mogą wywoływać dalekosiężne skutki. Wystarczy czterodniowy kontakt z pestycydami w rzekach, aby znaczącą wpłynąć na całoroczny rozwój łososi – ostrzega David Baldwin z Narodowego Urzędu Do Spraw Oceanów i Atmosfery (NOAA).
Łososie są cennym źródłem kwasów Omega-3. Jednocześnie są jednymi z najmniej skażonych rtęcią ryb o czym pisaliśmy już wcześniej. Planując wiosenne opryski naszych ogródków, zastanówmy się, czy stosowanie pestycydów, jest jedynym możliwym rozwiązaniem.
Rafał Sornek
Źródło: http://www.eurekalert.org/pub_releases/2009-12/esoa-eas121609.php


