Uodpornione na środki dezynfekujące i silne antybiotyki bakterie, można wyhodować nie przestrzegając skrupulatnie standardów czystości w szpitalach. Dezynfekcję w szpitalach stosuje się po to, aby ochronić osoby o obniżonej odporności przed atakiem niebezpiecznych mikroorganizmów. Okazuje się, że rozcieńczone plamy środków dezynfekujących mogą stanowić dla bakterii poligon do nauki radzenia sobie z tymi środkami.
Życie na naszej planecie w obecnej formie, przekazywane jest z pokolenia na pokolenie, z pewnymi małymi modyfikacjami. Jest to bardzo sprytne zabezpieczenie, przed wszystkimi przyszłymi sytuacjami kryzysowymi. Natura, ciągle jeszcze, potrafi znaleźć odpowiedzi na niektóre problemy o wiele szybciej niż naukowcy. Przykład? Proszę bardzo: Mimo kolosalnych środków wydanych na szukanie skutecznego antidotum na wirusa HIV, ciągle jeszcze nie znamy skutecznego rozwiązania. W międzyczasie zidentyfikowano już osoby i populacje, które są na tą chorobę całkowicie odporne.
Podobnie rzecz ma się z bakteriami. Z pokolenia na pokolenia nie są one kopiowane idealnie powtarzalnie. Wśród zmian, które zachodzą z każdą wymianą pokoleniową, zawsze znajdą się takie, które pozwolą części na przeżycie, nawet w bardzo niekorzystnych warunkach.
Wyniki badań naukowców z irlandzkiego Galway University nie są więc specjalnie zaskakujące, jeżeli chodzi o odporność na środki dezynfekujące. Wszak każdy kto miał do czynienia z mikrobiologią wie, że standardowe procedury czyszczenia laboratorium wymagają okresowego zmieniania środków. Po to właśnie, aby utrudnić bakteriom „nauczenia się” odporności. Zaskakujące jest to, że bakterie poprzez kontakt z środkami dezynfekującymi, uodpornił się również na silne antybiotyki. Oznacza to, że za jednym zamachem, nauczyły sobie radzić z dwoma sposobami jakie my ludzie stosujemy do ich unicestwiania.
Problem odporności na antybiotyki, niektórych szczepów bakterii stale narasta. W Polsce bardzo rozrzutnie i niefrasobliwie stosujemy antybiotyki, dlatego rośnie grupa osób, którym lekarze nie są w stanie pomóc pozbyć się szkodliwych bakterii. Nie wspominając już o sytuacjach kryzysowych, takich jak infekcja bakteryjna u osłabionej osoby przebywającej w szpitalu. Niemałym problemem może być zakażenie antybiotykoopornymi bakteriami u osoby pracującej w gastronomii. Może nie zagrażać bezpośrednio życiu, ale potrafi skutecznie wyeliminować z życia zawodowego.
Na szczęście na horyzoncie pojawiają się, nowe sposoby radzenia sobie z bakteriami. Polacy znajdują się wśród prekursorów wykorzystania bakteriofagów – wirusów bakteryjnych do niszczenia antybiotykoopornych szczepów bakteryjnych. Ośrodek Terapii Fagowej przy Instytucie Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN w Wrocławiu, to jedna z nielicznych placówek tego typu na świecie. Leczenie odbywa się tam w ramach terapii eksperymentalnej. Na brak zainteresowania i udokumentowanych sukcesów naukowcy z Wrocławia nie mogą narzekać. Na wszelki wypadek jednak, uważajmy jak stosujemy środki dezynfekujące i antybiotyki. A jeżeli już rozpoczniemy leczenie, to nie przerywajmy terapii wcześniej niż zalecił nam to lekarz, aby nie dawać szansy na przeżycie uodpornionym pokoleniom bakterii.
Rafał Sornek


