Przeciętna kobieta rozpoczyna dzień od wklepywania, smarowania i spryskiwania swojego ciała. Większość z nas wręcz wysypuje zawartość swojej kosmetyczki na twarz. Czy zastanawialiście się nad szkodliwością tych zabiegów? Każdy ze stosowanych przez nas kosmetyków zawiera związki chemiczne, które mogą stać się przyczyną wysypek skórnych, reakcji alergicznych a nawet uczuleń.
Najnowszy raport, przeprowadzony przez firmę Bionsen zajmującą się produkcją dezodorantów wykazał, że kobiety podczas przeciętnych zabiegów pielęgnacyjnych nakładają na swoje ciało 515 różnych chemikaliów zawartych w kosmetykach, nie zdając sobie nawet sprawy z ich działania. Ciekawe jest to, że niektóre składają się nawet z kilkudziesięciu składników, a część z nich została uznana za potencjalnie niebezpieczne. Polskie statystyki zapewne nie odbiegają daleko od tych brytyjskich. Na naszym rynku z roku na rok pojawia się coraz więcej innowacyjnych produktów kosmetycznych, co doprowadza do znacznego wzrostu ich użytkowania. W rezultacie kobiety są coraz bardziej narażone na toksyczne działanie szkodliwych związków w nich zawartych.
W badaniu wzięło udział 2016 kobiet. Okazało się, że kobieta codziennie używa 13 różnych produktów: balsamów, perfum, dezodorantów itd. z których większość ma powyżej 20 składników; perfumy mogą ich mieć nawet 400! Zaskakujące jest to, że zaledwie 9 % badanych kobiet wiedziało, z czego składają się kosmetyki używane przez nie każdego dnia.
Wiele z wykorzystywanych w kosmetykach substancji, stosowanych jest również w środkach czyszczących, z których korzystamy podczas porządków domowych. Ich obecność często wiązana jest z różnymi problemami zdrowotnymi: alergią, zaburzeniami gospodarki hormonalnej, problemami z płodnością a nawet nowotworami. Oprócz szkodliwości dla zdrowia substancje te często zamiast odmładzać powodują przyspieszenie procesów starzenia się skóry.
Badania te są dowodem na to, że dla urody potrafimy zrobić naprawdę wiele, nawet kosztem własnego zdrowia. Można jednak ograniczyć liczbę stosowanych kosmetyków i wybierać naturalne produkty pochodzenia organicznego. Należy przy tym dokładnie czytać etykiet ze składem danego produktu.
W dzisiejszych czasach oczywiście nie jesteśmy w stanie rezygnować ze wszystkich kosmetyków, warto jednak i w tej kwestii zachować umiar.
Justyna Ptaszyńska


